Wieś w literaturze

0
25

Przeglądając słowniki, encyklopedie, czy leksykony, można odnaleźć bardzo lapidarne definicje, określające, czym jest wieś. „Leksykon Języka Polskiego” odnotowuje jedynie, że jest to: „Osada zamieszkała przez ludność, której większość trudni się pracą na roli”. Inne źródła podają z kolei, że ludność wiejska, zajmując się pracą na roli, czerpie z niej podstawę egzystencji. Czy te prozaiczne określenia oznaczają, że wieś jest miejscem niegodnym zainteresowania artysty? Otóż: nie. To miejsce od dawna pociągało pisarzy, inspirując ich ty samym do pisania dzieł mniej lub bardziej udanych, w swym założeniu jednak wiernie odzwierciedlających stosunki panujące na wsi, opisujących chłopów, ich przywileje i obowiązki.
Literackie obrazy wsi są różnorodne. Raz jest to okolica spokojna, wesoła, wręcz sielankowa (np. u Kochanowskiego),innym razem-targane niepokojami miejsce buntu
(S. Wyspiański, „Wesele”), przez realistyczne obrazy krzywdy ludzkiej, zacofanie chłopa, konflikty z dworem (“Nad Niemnem” E. Orzeszkowej),aż po fascynację niepowtarzalnym kolorytem tego miejsca.
Najwcześniejszym polskim utworem, opisującym tematykę wiejską, jest średniowieczny wiersz “Chytrze bydlą z pany kmiecie…”, znany też pod tytułem “Satyra na leniwych chłopów”. Tekst ten ukazuje konflikt, między pańszczyźnianym chłopem,
a panem feudalnym. Anonimowy autor, prawdopodobnie szlachcic, przedstawia codzienne życie tytułowych kmieciów i ich stosunki z dworem. Wnikliwość obserwacji sugeruje, iż twórca wiersza dokładnie zna ówczesne realia i stosunki społeczne. Dla niego chłop to przebiegły pachołek, który za wszelką cenę pragnie oszukać pana. Dowiadujemy się, że wychodzi on na pole z dużym opóźnieniem, usprawiedliwiając się naprawą narzędzi. Pracuje tylko wtedy, kiedy pan patrzy, a niepilnowany porzuca zajęcie. Do odrabiania pańszczyzny wybiera słabsze zwierzęta i mocno już zdezelowane narzędzia. W opinii szlachcica, chłop to człowiek podstępny, czyhający na pańskie dobra:”

„Bo umyślnie na to godzi,
iż się panu źle urodzi.”

Obraz stosunków społecznych, wynikający z tego wiersz, jawi się jako głęboko niesprawiedliwy, a wieś pozbawiona jest bodaj śladu sielskości. To miejsce ciężkiej pracy, nie dającej satysfakcji chłopu, a powodującej niezadowolenie pana.
Takie trudne życie chłopa, zwierzęcą wręcz pracę ponad siły, przy jednoczesnym wykorzystywaniu go przez pana, prezentuje Mikołaj Rej w „Krótkiej rozprawie między trzema osobami, Panem, Wójtem, a Plebanem”, wydanej w 1543 roku, pod pseudonimem Ambrożego Korczboka Rożka. Utwór ten to dialog, przedstawiający dysputę przedstawicieli trzech stanów: chłopskiego, szlacheckiego i duchownego. Dotyczy ona aktualnych problemów publicznych. Cała krytyka, zawarta w wypowiedziach trzech rozmówców, jest skierowana przeciw ówczesnemu urządzaniu spraw państwowych, które chciała zmienić wówczas średnia szlachta, uczestnicząc w wielkim ruchu egzekucji dóbr
i praw. Na tle spraw politycznych Rej porusza problemy obyczajowe, jak szlachecka rozrzutność, hazard, itd. Osoby dialogu – Pleban, Wójt i Pan, wytykają sobie nawzajem wady: Pleban jest postrzegany m.in. jako człowiek interesowny, chciwy, nieobowiązkowy
i leniwy. Szlachcic z kolei, w opinii dwóch pozostałych rozmówców, jest rozrzutny, przekupny, próżny i łakomy, szukający wygód. Bohaterowie skarżą się: Wójt na dziesięcinę, którą musi płacić, na wysokie czynsze, Pan – na koszta, jakie ponosi
w związku z pospolitym ruszeniem, a pleban- narzeka na pieniężne obciążenia, jakie ponosi kościół w trakcie częstych wojen. Postacie przekrzykują się nawzajem, skarżąc się i rzucając oskarżenia na współrozmówców, nie dostrzegając jednocześnie biblijnej kłody we własnym oku. Kwituje to chłop, słowami:

„Ksiądz pana wini, pan księdza,
a nam prostym zewsząd nędza […]”

Wójt czuje, że warstwa społeczna, którą reprezentuje, jest najbardziej wykorzystywana,
a przy okazji najmocniej wyśmiewana. Ma świadomość, że sytuacja polityczna chłopa prędko się nie zmieni, bo:

„Urzędnik, wójt, szołtys, pleban
każdy chce być nad nim [chłopem] pan”